
Karol Szklarski
Człowiek-Orkiestra i to taka dostrojona po ostatni trójkąt.

W Alpace, póki co, ogólnoogarniacz wielozadaniowy, no bo…
1. dołączył do zespołu jako konsultant merytoryczny i wsparcie reżyserskie na ostatniej prostej pracy nad BŁYSZCZEĆ! Poradził sobie świetnie, więc zaczęliśmy bezwględnie udaną współpracę;
2. jest realizatorem technicznym Alpaki, czyli wie, kiedy puścić jaki dźwięk, błysnąć odpowiednim światłem, lub szturchnąć lokalnych techników, żeby oni błysnęli;
3. wozi alpacze graty i kości na występy;
4. jest nieocenioną pomocą za kulisami, bo kiedy reszta Alpak już popyla w gorączce, On zachowuje stoicki spokój.
Formalnie matematyk, zawodowo programista, hobbystycznie artysta.
Wkręcony w aktorstwo (m.in. Korelacja Teatralna) i improwizację sceniczną (imprał nawet na Jarmarku Św. Dominika).
W nowym spektaklu Alpaki stanie w końcu na scenie. Z jednej strony – super. Z drugiej mniej, bo trzeba będzie upolować nowego realizatora, a po Karolu poprzeczka jest wysoko…



